Wiesz, w pewnym sensie wszystkie te głupie chińskie wypadki wyglądają jak to, co dzieje się w młodszym i bardziej męskim społeczeństwie. To nie chodzi o to, że brakuje im «kultury jakości», chodzi o bycie w arenie. Tak właśnie prototypy robotów byłyby wdrażane przez Amerykanów w latach 50.