FSD skrócił psychologiczny czas podróży samochodowej dla mnie o połowę. 7-godzinna jazda teraz wydaje się taka sama jak 3,5-godzinna jazda kiedyś. Szczerze mówiąc, prawdopodobnie nawet mniej. Czas teraz leci, ponieważ nie jesteś skupiony na utrzymywaniu pasa i obserwowaniu otoczenia. Nie ma też już tej subtelnej napięcia, które powoli cię wyczerpuje, gdy jedziesz autostradą przez godziny. Trudno naprawdę połączyć się z tymi słowami bez doświadczenia tego, ale nigdy więcej nie wybiorę się w podróż samochodową bez tego. Ogromny czynnik decydujący. Jestem na około 300 mili z nieco ponad 400, i wydaje mi się szalone, jak szybko to minęło i jak mało mnie to obchodzi. Świat się skurczył.