To jest trochę szalone, że wszystko, czego potrzebujesz, to adres firmy, fałszywa liczba zapisów, a stan wysyła ci $$$. Moglibyśmy stworzyć narzędzie AI do klasyfikacji programów rządowych według możliwości oszustwa, a następnie przeprowadzać kontrole tych, które mają dużo pieniędzy i mało weryfikacji.
Lub mieć linię wskazującą, gdzie jeśli prywatny obywatel zidentyfikuje coś oszukańczego, otrzymuje część zaoszczędzonych pieniędzy.
Zastanawiam się, czy istnieje cykl, w którym era wysokiego monitorowania i niskiego oszustwa prowadzi ludzi do przekonania, że monitorowanie ma niską wartość (nikt nigdy nic nie znajduje!), więc ograniczamy monitorowanie, a oszustwa wracają.
72