Gubernator Kalifornii lub prokurator generalny stanu musi wnieść pozew, aby natychmiast zablokować tę potencjalną inicjatywę balotową "Podatek od miliarderów". Zaproponowali podatek zakładając, że 225 osób z majątkiem 2 bilionów dolarów po prostu usiądzie i pozwoli na przejęcie aktywów. Okazuje się, że 700 miliardów dolarów już opuściło Kalifornię w ciągu ostatnich kilku tygodni! Wyobraź sobie, co stanie się z tymi 2 bilionami do listopada?? W kalifornijskiej konstytucji znajduje się przepis, który pozwala stanowi wnieść pozew w celu zablokowania inicjatyw balotowych, które mogłyby głęboko utrudnić ich zdolność do rządzenia. Inicjatywa balotowa mająca na celu wprowadzenie 0% podatku dochodowego byłaby takim środkiem, ponieważ spowodowałaby znaczną szkodę dla zdolności Kalifornii do rządzenia. Można teraz argumentować, że ten Podatek od miliarderów jest równie destrukcyjny. Przy utracie majątku już w ciągu kilku tygodni istnieje wiele scenariuszy, w których, jeśli ta inicjatywa balotowa zostanie dopuszczona, zdewastuje pulę podatników o wysokich dochodach w Kalifornii. To z kolei spowoduje utratę dziesiątek miliardów dolarów dochodów, co przełoży się na utratę usług - zdrowia, edukacji, policji itd. Co więcej, konstytucyjność balotu jest w najlepszym razie wątpliwa, a nawet jeśli zostanie przyjęty, zobaczymy dziesiątki lat i setki pozwów zarówno na poziomie stanowym, jak i federalnym. Te sprawy nie zostaną rozwiązane aż do połowy lat 30. XX wieku! Ale do tego czasu wszyscy miliarderzy w Kalifornii wyjadą, a klasa średnia zostanie, aby załatać dziurę. Dlaczego więc politycy w Kalifornii nie podejmują działań i nie sprzątają tego bałaganu? Prawdopodobnie ich to nie obchodzi i widzą w tym szansę na zaatakowanie prawdziwego świętego Graala opodatkowania: zbiorowego majątku klasy średniej. Czy to dlatego są tak cisi? @AGRobBonta @CAgovernor Pozwij, aby zatrzymać tę inicjatywę balotową przed dotarciem do listopadowego głosowania i natychmiast zacznij przekonywać wszystkich, którzy opuścili Kalifornię, aby wrócili...