Czy ktoś może mi pomóc zrozumieć, jak ci ludzie wydają się mieć NIESKOŃCZONĄ ilość czasu na protesty? Ledwo mam czas, żeby po pracy pójść do sklepu spożywczego. Jak to możliwe, że tysiące ludzi mają CAŁY DZIEŃ, aby wyjść i protestować w obronie przestępców nielegalnych imigrantów?!!!