Jak mamy kolonizować Księżyc i Marsa, nie zamieniając ich w złośliwe więzienie? Prawie żadnego światła słonecznego, mało lub wcale roślinności, znacznie zmniejszona grawitacja, szkodliwe promieniowanie Jestem za kolonizowaniem galaktyki, ale dopóki nie zmienimy naszych genów, aby stawić czoła powyższym problemom, nie widzę, jak to może być wykonalne.