gm, wracam do pracy w ten poniedziałek. spędziłem całą niedzielę z dala od X i innych platform społecznościowych. - brak feedu - brak dramatu - brak wykresów - brak pnl nic nie pozwala rynkowi decydować o moim rytmie oddechu. dzień bez oglądania zielonych i czerwonych świec. brak reakcji na każdy ruch. brak gonienia za tym, czego nie mogę kontrolować. > czystszy umysł > wolniejsze myślenie > więcej czasu z rodziną przypomniało mi, dlaczego wszedłem w tę przestrzeń. nie po to, by być przez nią ciągniętym, ale by kontrolować swoje własne tempo. czasami krok w tył to nie przegrana, to jedyny sposób, by wrócić z odpowiednią prędkością.