Przyjemnym zaskoczeniem po wyjeździe z Kalifornii pięć lat temu było odkrycie, jak niewielu ludzi obchodzi twoja praca. Jeśli pracowałeś tylko w miastach przemysłowych, jesteś przyzwyczajony, że praca pochłania wszystkie aspekty twojego życia. Twoi przyjaciele. Spotkania zabawowe twoich dzieci. Każda rozmowa zdominowana przez wiadomości z branży lub najnowsze wydarzenia. Ale poza kilkoma ośrodkami, "Pracuję w technologii" lub mediach czy rozrywce wystarczy i nikt nie zadaje zbyt wielu pytań. Szczególnie na Florydzie, gdzie jest niegrzecznie i wścibsko pytać zbyt wiele o przeszłość. Niektórzy ludzie uwielbiają tę nowo odkrytą wolność. To prawdziwa anonimowość i spokój. Inni nie mają pojęcia, jak sobie z tym poradzić i wracają w ciągu roku.