NAPRAWDĘ podziwiam Paula Grahama i jego przyjaciół za ich głośne moralne stanowisko w sprawie narodu irańskiego oraz za to, jak potępili zabijanie niewinnych przez reżim islamski— niemal tak głośno, jak jego cotygodniowe posty potępiające Izrael za obronę samego siebie w wojnie przeciwko ludobójczej armii islamistycznej.