Przyjaciel miał wieloletnią umowę o zarobki, otrzymał część z góry. PE obciążyło firmę długiem. Został pozwany, natychmiast złożył wniosek o upadłość. I tak mu się powiodło, ale gdyby to on nią zarządzał, byłby w lepszej sytuacji. Takie historie nie trafiają na pierwsze strony gazet. Tylko sprzedaż się liczy.