Wiele lat temu mój szef mówi: "Wsiadajcie, chuds, idziemy na bardzo długi lunch, będzie świetnie." Jedzie przez ~45 minut przez kręte wzgórza Palouse do Deary (pop. ~500). Tylko po to, żeby zjeść w The Pie Safe. Myślałem: "tak, to _musi_ być świetne". I było. Najlepszy kawałek ciasta wiśniowego, jaki kiedykolwiek jadłem.