Spadając w króliczą norę, uświadamiamy sobie, że nie mamy jednego słowa na „bydło”, gdy próbujemy odnieść się do jednego osobnika o nieokreślonej płci. Mamy krowę, byka, wołu, cielaka, itp., ale wszystkie mają ścisłe znaczenie płci. Nie ma odpowiednika „człowieka” do odnoszenia się do pojedynczego przedstawiciela gatunku.