Bitcoin ma siedemnaście lat. W historii monetarnej to nic. Złoto było pieniądzem przez tysiąclecia. Dolar jest globalną walutą rezerwową od mniej niż wieku. Przejścia monetarne rzadko ogłaszają się głośno na początku; rozwijają się powoli, a potem nagle, często wywołane kryzysami, które ujawniają słabości istniejącego systemu. Nie możemy wiedzieć, czym ostatecznie stanie się Bitcoin. Być może pozostanie niszowym aktywem dla małej grupy entuzjastów. Być może ewoluuje w fundament nowego globalnego systemu monetarnego. Ważne jest, że kod nie przejmuje się naszymi prognozami, narracjami czy debatami. Po prostu nadal działa. To, co możemy zaobserwować, to kierunek podróży. Przyjęcie nadal rośnie. Infrastruktura się poprawia. Zrozumienie pogłębia się. Z każdym rokiem Bitcoin staje się trudniejszy do zignorowania i łatwiejszy do uzyskania. Każde halving zmniejsza przepływ nowej podaży, podczas gdy długoterminowy popyt rośnie. Krytycy mylili się na każdym ważnym etapie. Mówili, że Bitcoin umrze. Nie umarł. Mówili, że nigdy nie osiągnie 1 dolara, potem 100 dolarów, potem 1000 dolarów, potem 10 000 dolarów, potem 100 000 dolarów. Prawdopodobnie również się pomylą co do następnej liczby. Długoterminowe spojrzenie nie wymaga pewności co do wyników. Wymaga uznania, że wciąż jesteśmy na wczesnym etapie procesu, który zajmie dziesięciolecia, aby w pełni się rozwinąć. Pokolenie, które dorasta z Bitcoinem jako normalną częścią krajobrazu finansowego, będzie myśleć o pieniądzach bardzo inaczej niż my. Ta zmiana nie jest już hipotetyczna — już się zaczęła.