Gdybym dzisiaj był kupującym dom, to byłaby moja strategia: Znaleźć najlepszą lokalizację na moim rynku i sporządzić listę wszystkich kupujących, którzy a) nie mają hipoteki lub b) mają oprocentowanie poniżej 4%. Następnie złożyłbym oferty na wiele domów dla tych, którzy się kwalifikują. W przypadku domów spłaconych poprosiłbym sprzedającego o sfinansowanie na 36 miesięcy przy 5%, a w przypadku scenariusza b) każdy, kto ma oprocentowanie poniżej 4%, powinien po prostu przejąć dług. Przestań martwić się ceną, martw się warunkami.