Moi pradziadkowie ze strony matki opuścili Iran około 1900 roku, podróżując na wielbłądach, co zajęło im rok. Byłoby to marzenie, móc odwiedzić to miejsce, i mam nadzieję, że ta wsteczna dyktatura religijna w końcu zostanie zastąpiona nowoczesnością, jak tego tak desperacko pragną ludzie.