Nikt w branży finansowej nie polubi tego tweeta. 😂👇🏽 W Stanach Zjednoczonych jest ponad 230 000 bankierów inwestycyjnych, a dodatkowo ponad 50 000 ekonomistów. Co więcej, na całym świecie jest dziesiątki tysięcy więcej. Wszyscy oni pracują za wynagrodzenie. I to jest największa wskazówka ze wszystkich. Gdyby mieli jakiekolwiek umiejętności inwestycyjne lub zdolność przewidywania w prawdziwym świecie, byliby już dekamilionerami — a nie pracowaliby za stawkę godzinową. Nie mają pojęcia, co robią, tak samo jak ty czy ja. Nie są warci ani grosza w opłatach bez osiągnięcia wyników (nadwyżka zwrotu powyżej progu). Dlatego najbardziej zgodne wynagrodzenie między głównym (ty i twoje pieniądze) a agentem (inwestor działający w twoim imieniu) to opłata uzależniona od wyników z uczciwą stawką progową. Płacenie opłat bankom inwestycyjnym, doradcom, redaktorom newsletterów i tym podobnym — bez rzeczywistych, śledzonych, opartych na dowodach wyników — jest absurdalne.