Nie powinniśmy być zaskoczeni. Dzisiejsze zaplanowane oburzenie ze strony byłych urzędników Fed i komentatorów z Wall Street ponownie ominęło kluczową kwestię nadzoru konstytucyjnego, traktując wszelkie prawne kontrole jako atak na „niezależność”. Złożone przez Powella oświadczenia dotyczące projektu siedziby Fed są sprzeczne z udokumentowanymi faktami: zaprzeczył istnieniu VIP-owskich jadalni, specjalnych wind, marmurowych wykończeń, wodnych elementów i ogrodów na dachu, podczas gdy zatwierdzone plany rzekomo obejmują wszystkie z nich, a on publicznie określił koszty na około 2,4–2,5 miliarda, podczas gdy materiały wewnętrzne opisują szerszy program siedziby bliższy 3,6 miliarda, co stanowi podstawę dla skierowań do Kongresu i kryminalnego śledztwa skoncentrowanego na krzywoprzysięstwie. W efekcie, zwykle podejrzani byli w pełni zaangażowani w obronę światopoglądu, w którym Rezerwa Federalna stoi ponad Konstytucją USA, a kwestionowanie jej uczciwości lub odpowiedzialności, nawet w obliczu tak konkretnych sprzeczności faktów, jest przedstawiane jako nielegitymowane. Rynek budzi się do gry komentatorów; zielone ekrany mówią same za siebie. Jak długo zanim w końcu zdadzą sobie sprawę, że rynek nie kupuje tego, co sprzedają, niezależnie od tego, jak głośno powtarzają scenariusz.