Tahlequah nosiła swoje martwe cielę przez 17 dni w 2018 roku. Zrobiła to ponownie w zeszłym roku. Na początku 2025 roku – dokładnie rok temu – orka z Południowej Resident, znana jako Tahlequah (J35), została ponownie zaobserwowana, jak niesie swoje zmarłe noworodka przez wody Puget Sound i dalej, powtarzając swoją przejmującą "trasę żalu" z 2018 roku, kiedy to przez 17 dni pchała martwe cielę na ponad 1000 mil (1600 km). Cielę, oznaczone przez badaczy jako J61, było samicą, po raz pierwszy zauważoną żywą 20 grudnia 2024 roku. Zmarło w ciągu kilku dni, prawdopodobnie pod koniec grudnia lub na początku stycznia. W kolejnych tygodniach Tahlequah balansowała ciałem na swoim pysku i utrzymywała je na powierzchni, wykazując głębokie zachowania żalu, które trwały co najmniej 11 dni. Ta zagrożona populacja, Południowe Resident orki, pozostaje krytycznie zagrożona, oscylując wokół 73–75 osobników w ostatnich latach. Wyzwania reprodukcyjne są poważne: około 70% ciąż kończy się niepowodzeniem z powodu niedożywienia (spowodowanego spadkiem populacji łososia Chinook), toksycznych zanieczyszczeń, hałasu statków i inbreedingu. Orki tworzą jedne z najsilniejszych więzi matka-cielę w królestwie zwierząt, a cielęta często pozostają z matkami przez całe życie. Fizyczne wymagania tak długotrwałego żalu – wspieranie cielęcia ważącego około 300 funtów (136 kg) – mogą wyczerpać matkę w czasie, gdy znalezienie pożywienia jest już trudne, chociaż obserwatorzy sugerują, że jej stado mogło ją wspierać, dzieląc się zdobyczą podczas obu epizodów. Rok później, powtarzające się przejawy żalu Tahlequah są przejmującym symbolem szerszego kryzysu, przed którym stoi ta ikoniczna populacja, podkreślając pilną potrzebę działań ochronnych w celu zminimalizowania wpływu ludzi na ich siedlisko.