Ten post oraz podobne ujęcia (takie jak trylemat blockchaina pierwotnie sformułowany przez @VitalikButerin) pokazują, że dla wielu zastosowań kryptograficznych nie ma rozwiązania "jeden rozmiar pasuje do wszystkich". Standardy są oczywiście ważne dla przenośności i interoperacyjności. Jednak najbardziej trwałe standardy powstają organicznie w czasie na podstawie adopcji, a nie są narzucane z jakiejś wieży z kości słoniowej. Widzimy to w krajobrazie ZK, gdzie standardy naturalnie rozdzieliły się na spektrum rekurencyjnych zkVM i lekkich proverów w zależności od specyficznych potrzeb skalowania. W przypadku kryptografii post-kwantowej szczególnie chwalę wielki zbiór algorytmów PQ, które były wynikiem wysiłków standaryzacyjnych @NIST. Jednak początkowe standardy nie były naprawdę zaprojektowane z myślą o unikalnych wymaganiach blockchainów. Nie powinniśmy oczekiwać, a nawet chcieć, rozwiązania "jeden rozmiar pasuje do wszystkich", przynajmniej nie w krótkim okresie. Ponieważ to aplikacja ostatecznie definiuje standard; zmuszając schematy do rywalizacji w różnych punktach trylematu, zapewniamy, że najbardziej efektywne narzędzia są budowane dla specyficznych architektur, które obsługują.