Właśnie opublikowano! Tytuł: Stałe wiadra nie mogą (fenomenalnie) wiązać Podtytuł: "Zobacz, co muszą naśladować, aby uzyskać ułamek naszej mocy" - powiedział Monad Procesowo-Topologiczny Fragment: Dlaczego IIT zawodzi (problem strukturalny) Możesz pomyśleć, że problem siatki XOR to tylko błąd w formalizmie IIT. Napraw równania i dodaj kilka ograniczeń… może problem zniknie? Sytuacja jest bardziej złożona niż to. W rozmowie z zwolennikami IIT (np. Christofem Kochem) podkreślili, że formalizm jest ontologicznie neutralny: można go stosować do pól, do dowolnej przestrzeni stanów, itp. i nie tylko do dyskretnych komórek. Matematyka nie obchodzi, co reprezentują stany. Więc problem nie polega na tym, że IIT jest zobowiązane do konkretnej ontologii. Chodzi o to, że gdy stosujesz IIT do systemów z ustaloną indywidualizacją, zwraca wyniki, które nie śledzą tego, co nas interesuje. Oto sposób, aby pomyśleć o tym bardziej życzliwie: może IIT mogłoby być przemyślane jako metoda wykrywania fundamentalnej integracji w dowolnej ontologii, którą mu dostarczysz. Z tego punktu widzenia, jeśli zastosujesz IIT do automatu komórkowego z ustalonymi wiadrami, chciałbyś, aby zwróciło coś w rodzaju rozmiaru wiadra. Zwolennicy IIT mogą powiedzieć, że ontologia ich oszukuje: "Dałeś mi niezależnie zdefiniowane komórki, a ja znalazłem niezależnie zdefiniowane komórki. Czego się spodziewałeś?" Problem polega na tym, że IIT obecnie zwraca więcej niż rozmiar wiadra. Znajduje "zintegrowane informacje" obejmujące wiele komórek, osiągając szczyt w strukturach na poziomie siatki, w systemach, w których zbudowaliśmy komórki, aby były ontologicznie niezależne, a zachowanie całości zawsze dokładnie odpowiada sumie jej części. Gdyby IIT właściwie śledziło wewnętrzną jedność, powinno zwrócić: "te komórki są oddzielne, a powyżej poziomu pojedynczej komórki nie ma nic zjednoczonego." Zamiast tego znajduje struktury, które wiemy na pewno (ponieważ zbudowaliśmy i formalnie określiliśmy system), że są czysto opisowe. Jedna uwaga, którą warto zauważyć: "stan" w automacie komórkowym nie jest tak prosty jak "jeden bit na komórkę." Aby obliczyć następny stan komórki w Grze w Życie Conwaya, potrzebujesz sąsiedztwa 3×3 wokół niej, plus zasady aktualizacji. Więc informacja potrzebna do jednego kroku aktualizacji jest bardziej podobna do "konfiguracji sąsiedztwa X tabela reguł," a nie tylko "0 lub 1." Efektywna przestrzeń stanów jest bogatsza niż sugeruje naiwne liczenie wiader. To nie ratuje standardowego CA od krytyki wiązania, jednak (nadal nie możesz uzyskać agregacji i nadal nie możesz zobaczyć glidera jako jednostki przyczynowej!), ale warto być precyzyjnym co do tego, co "wiadro" faktycznie zawiera. Mimo to, nawet z tym udoskonaleniem, komórki pozostają ontologicznie pierwsze. "Podwójna interpretacja," w której rzeczywisty stan to przejście (różnica przed-po + sąsiedztwo + zasady) nie pomaga: ten kompozyt nadal jest mały, nadal lokalny, nadal daleko od zawartości informacyjnej doświadczenia. Bogatsza przestrzeń stanów nie tworzy jedności w całej siatce poza informacją, której potrzebujesz do lokalnych aktualizacji. Automaty komórkowe są, z definicji, niczym więcej jak sumą swoich części. To jest definicyjne. Każda komórka jest niezależnie zdefiniowana i ma swój własny stan i sąsiedztwo. Wszystkie zasady są lokalne. "Glider" w Grze w Życie Conwaya nie wiąże niczego: mówimy o wzorze, który identyfikujemy sami. Komórki nie wiedzą, że są gliderem. Nie ma fizycznego faktu, który czyni te pięć komórek zjednoczoną rzeczą, a nie pięcioma rzeczami, które z naszej perspektywy są skorelowane. Glider to opis, który narzucamy z zewnątrz. Kompresuje nasz model tego, co się dzieje i pomaga nam przewidzieć przyszłość siatki. Ale nie odpowiada żadnej wewnętrznej jedności w systemie. Teraz weź oddech i rozważ: każda miara obliczona na podstawie ustalonych jednostek znajdzie, w najlepszym przypadku, "integrację" tam, gdzie jednostki wchodzą w interakcje przyczynowe. Aby być sprawiedliwym wobec IIT, Φ nie mierzy jedynie statystycznej korelacji. Mierzy coś w rodzaju niepodzielnej struktury przyczynowej: jak dużo mocy przyczyny-skutku systemu jest tracone, gdy go podzielisz. Bramki XOR rzeczywiście wpływają na siebie nawzajem. Ale kontakt przyczynowy między wcześniej danymi jednostkami to nadal kontakt między nimi. Dwa zębatki zazębiające mają bliską interakcję przyczynową. Obróć jedną, druga się obraca. To nadal są dwie zębatki. Zębatka łączy je, ale czy je scala? A czy scalanie jest przechodnie? Jeśli tak, jak uniknąć rozprzestrzenienia się scalania na całą siatkę? Jeśli nie, jak stworzyć ograniczone byty o precyzyjnej zawartości informacyjnej? Nie sądzę, że pytanie brzmi, czy jednostki wchodzą w interakcje. Dla mnie chodzi o to, czy zbiór wiader stanowi prawdziwą całość, czy tylko system interakcyjnych części. IIT znajduje wysokie Φ wszędzie tam, gdzie istnieje bogata przyczynowa współzależność. Ale bogata przyczynowa współzależność między oddzielnie zdefiniowanymi jednostkami nie czyni ich jedną rzeczą. Czyni je ściśle powiązanymi wieloma rzeczami....